niedziela, 12 października 2008

Jestem!!!

No sami popatrzcie...
Czy jest co fotografować?
Wielka rzecz!
Kosz ze śliwkami!!



Więc musiałem wprowadzić trochę akcji w tych statycznych fotkach...
A śliweczki mniam, mniam
Tylko nie wiedziałem jak zachować się - na wszelki wypadek te twarde coś ze środka też zjadłem, bo nie wypada nic wypluwać na podłogę, prawda?

poniedziałek, 22 września 2008

przerwa...


Podobno Moi wyjeżdzają...

Oficjalnie nie zostałem poinformowany, ani nikt nie pytał się mnie o zdanie.

Ale jeśli to prawda, to do zobaczenia za 2 tygodnie.


PS. Na szczęście dla nich - zostawiają mi Młodego

czwartek, 4 września 2008

Pewien pies na plaży...



Brak nowych, aktualnych moich fotek spowodowany jest tym, że aparat pojechał wraz z Młodym na rejs żeglarski. Ale dlaczego mnie nie zabrał? Jestem spragniony nowych doświadczeń!

niedziela, 10 sierpnia 2008

Spacerek...


Czasami Moi chcą iść na spacer - bardzo proszę , nie mam nic na przeciw...




No co tak woooolnoooo????

Tempo, tempo!!!

Ile nowych zapachów, czujecie???


Znowu zwolniliście?


Nowa koleżanka, ale ktoś nie popisał się z robieniem zdjęć ;)

Czasami warunki terenowe są trudne...

Ale ja wcale nie czuję się zmęczony...

środa, 23 lipca 2008

Swiatowe psy

Młody wrócił z Hiszpanii i Portugalii - ja za nim tęskniłem, a on rozglądał się za innymi psami









niedziela, 13 lipca 2008

Działkowo

Co by tu zrobić z tak pięknie rozpoczętym dniem?

Niech no pomyślę...















Ależżżżżż się zmęczłem.....
Dobranoc!



poniedziałek, 7 lipca 2008

Domek? Dla mnie?

Na działce, gdzie jeżdżę w weekendy pojawił się nowy domek.
Postanowiłem zajrzeć do środka

Noooo, jak dla mnie nawet obszerny


Jest podłoga...

A gdzie meble? Kanapa? Poduszki?
Hej! Jest tam ktoś?

Sprawdzam na zewnątrz i co?
Jakieś niedoróbki - linki nienaciągnięte
Co będzie jak przyjdzie wichura i burza?
Eeeee, wracam na stare śmieci.
Potem okazało się, że to Młody przygotowuje się do trzytygodniowego objazdu Hiszpanii i Portugalii. Będzie robił fotki, jeśli będą ładne to obiecałem mu, że może je pokazać na moim blogu :)